Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
23.04.2024 23 kwietnia 2024

Emisje w 2023 r. urosły, ale wolniej niż rok wcześniej. IEA z nowym raportem

Globalny wzrost emisji CO2 z energetyki był w 2023 r. o 1,1% niższy niż w roku poprzednim, kiedy wyniósł 1,3% - informuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna. „Strukturalne spowolnienie” emisyjności w sektorze zawdzięczamy m.in. rozwojowi OZE.

   Powrót       04 marca 2024       Energia   

Dane na temat aktualnego poziomu emisji w energetyce agencja IEA (z ang. International Energy Agency) przedstawiła w najnowszej odsłonie cyklicznego podsumowania tego obszaru. Jak dowiadujemy się z opublikowanego 1 marca br. raportu(1), emisje dwutlenku węgla z energetyki w ubiegłym roku zwiększyły się o 410 mln ton, podczas gdy w 2022 r. wzrost ten wyniósł 490 mln ton. Ponad 65% ubiegłorocznego wzrostu pochodziło z energetyki węglowej. Mimo nieustannego zwiększania się emisji z energetyki – które w latach 2019-2023 r. urosły o 900 mln ton, w ubiegłym roku osiągając rekordowy poziom 37,4 mld ton – rozwój czystych źródeł energii zaowocował realnymi sukcesami na polu łagodzenia zmian klimatu. IEA odnotowuje znaczenie pięciu kluczowych i dynamicznie rozwijających się technologii – energetyki słonecznej, wiatrowej, jądrowej, pomp ciepła oraz samochodów elektrycznych, bez których wzrost energetycznych emisji we wspomnianym okresie byłby trzy razy większy. W porównaniu z 2022, w 2023 r. łączna globalna moc energetyki słonecznej i wiatrowej wzrosła o 75% do poziomu niemal 540 GW. W tym samym okresie sprzedaż samochodów elektrycznych zwiększyła się o 35% do ok. 14 mln. „Strukturalne spowolnienie” o którym pisze IEA, oznacza w praktyce najwolniejsze tempo wzrostu emisji od czasów Wielkiego Kryzysu z pierwszej połowy XX w.; w dekadzie do 2023 r. ich poziom zwiększał się średnio o 0,5% rocznie.

Czytaj też: Wzmocnić efektywność energetyczną dla celów klimatycznych. Nowy raport IEA

Spadek udziału elektrowni wodnych

IEA zwraca uwagę na uwarunkowania, które doprowadziły do zeszłorocznego wzrostu. Za 170 mln ton emisji odpowiadała zmniejszona produkcja energii z elektrowni wodnych, które w państwach takich jak Chiny i USA zostały dotknięte przez susze. W efekcie sięgnięto więc w większym stopniu po moce energetyki opartej na paliwach kopalnych. „Gdyby nie wyjątkowo niska produkcja energii wodnej, globalne emisje dwutlenku węgla z elektroenergetyki w 2023 r. obniżyłyby się, co znacznie zmniejszyłoby ogólny wzrost emisji energetycznych” – czytamy w komunikacie agencji. Rekordowy, poza okresami recesji, spadek emisji odnotowano w gospodarkach rozwiniętych, w których zmniejszyły się one o 4,5% przy równoczesnym wzroście PKB o 1,7%. IEA informuje, że zarejestrowany w 2023 r. spadek o 520 mln ton sprawił, że emisje powróciły do poziomu sprzed pięćdziesięciu lat. Jeszcze dalej sięgającą podróż w czasie można zaobserwować w przypadku popytu na węgiel, który w gospodarkach rozwiniętych cofnął się do stanu z przełomu XIX i XX wieku. Poza rozwojem źródeł odnawialnych, spadek emisji w bogatszej części świata agencja tłumaczy przejściem z węgla na gaz w USA, obniżeniem produkcji przemysłowej w niektórych państwach oraz łagodniejszymi warunkami pogodowymi.

Czytaj też: 42% udziału OZE w globalnej produkcji energii w 2028 r. Cel z COP28 osiągalny, ale wymaga pracy

Chiny liderem emisji i OZE

Najwyższy na świecie wzrost emisji w 2023 r. miał miejsce w Chinach, gdzie wyniósł ok. 565 mln ton, kontynuując emisyjny trend postępujący w okresie po pandemii Covid-19. 1/3 wzrostu wynikała z efektów cyklicznych, w tym wspomnianej już, spowodowanej suszą, niskiej wydajności energetyki wodnej (produkcja energii elektrycznej z tego źródła zmniejszyła się o ok. 4,9%). Chińskie emisje per capita są o 15% wyższe niż w państwach rozwiniętych, a zapotrzebowanie na energię zwiększyło się w 2023 r. o ok. 6,1%. Równocześnie jednak Państwo Środka wciąż ma największy udział w globalnym przyroście czystej energii. W 2023 r. odpowiadało ono za ok. 60% przyrostów w fotowoltaice, energetyce wiatrowej oraz zelektryfikowanej mobilności. Udział energetyki słonecznej i wiatrowej w chińskiej elektroenergetyce wzrósł z 4% w 2015 r. do 15% w 2023 r., co jest wynikiem bliskim temu notowanemu w gospodarkach rozwiniętych (17%).

Zwiększenie poziomu emisji zaobserwowano również w Indiach, gdzie wraz z dynamicznym rozwojem gospodarczym na poziomie 6,7% wzrostu PKB urosły o ok. 190 mln ton (ponad 7%), osiągając poziom 2,8 mld ton. ¼ indyjskiego wzrostu wynikała m.in. ze zmniejszonej produkcji energii wodnej. Autorzy raportu wspominają również, że emisje per capita w Indiach są znacznie niższe od światowej średniej; wynoszą ok. 2 tony przy średniej na poziomie 4,6 ton. Największym „winowajcą” globalnego wzrostu emisji jest w dalszym ciągu węgiel, którego udział od 2019 r. zwiększył się o 900 mln ton – przy równoczesnym umiarkowanym wzroście emisji z gazu i wciąż pozostających na poziomie sprzed 2019 r. emisjach z ropy naftowej.

Transformacja postępuje

„Globalny krajobraz emisji CO2 się zmienia” – podsumowuje IEA. Chiny są obecnie większym emitentem niż gospodarki rozwinięte, odpowiadając za 35% globalnych emisji, a Indie prześcignęły Unię Europejską, zajmując w 2023 r. pozycję trzeciego największego źródła emisji na świecie. Emisje per capita w gospodarkach rozwiniętych pozostawały w zeszłym roku o ok. 70% wyższe od światowej średniej (przy znaczącym spadku w UE, gdzie obecnie przewyższają średnią o 15% i są o 40% niższe niż w Chinach). Agencja z optymizmem odnotowuje postępy w dziedzinie czystych źródeł energii, które w latach 2019-2023 urosły dwa razy bardziej niż paliwa kopalne. – W ciągu ostatnich pięciu lat transformacja w kierunku czystej energii przeszła kilka poważnych sprawdzianów, udowadniając przy tym swoją odporność. Pandemia, kryzys energetyczny i geopolityczna niestabilność mogły zniweczyć podejmowane wysiłki, jednak w wielu gospodarkach zaobserwowaliśmy coś odwrotnego. Przejście na czystą energię postępuje w szybkim tempie i prowadzi do ograniczenia emisji, nawet przy wyższym w 2023 niż w 2022 r. globalnym wzroście zapotrzebowania na energię – skomentował dyrektor IEA Fatih Birol, wspominając przy tym o kierunku wyznaczonym na szczycie COP28 w Dubaju oraz potrzebie pomocy w przeprowadzeniu transformacji dla gospodarek rozwijających się.

Czytaj też: Czy COP28 spełnił pokładane w nim nadzieje? UNFCCC podsumowuje ustalenia

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Całość:
https://iea.blob.core.windows.net/assets/33e2badc-b839-4c18-84ce-f6387b3c008f/CO<sub>2</sub>Emissionsin2023.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Suplement, dzięki któremu krowy będą wydzielać mniej metanu. Dania (16 kwietnia 2024)Maksimum 5 ton metanu na 1000 ton węgla od 2027 r. PE przyjmuje nowe przepisy (15 kwietnia 2024)Rada UE przyjmuje dyrektywę o emisjach przemysłowych (15 kwietnia 2024)Biogospodarka to konieczny kierunek dla przedsiębiorstwa rolno-spożywczego (08 kwietnia 2024)Zielińska: transformacja to nie wygaszanie, ale szansa na rozwój (05 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony