Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
23.04.2024 23 kwietnia 2024

Dekarbonizacja w 11 lat. Co rekomenduje Rada BEiK

Aspiracyjną datę odejścia od energetyki węglowej nad Wisłą należy wyznaczyć na 2035 r. – mówią eksperci. Sztuczne podtrzymywanie sektora ma przynieść więcej szkód niż pożytku, tymczasem ambitny plan dekarbonizacji wzmocni pozycję naszego kraju.

   Powrót       16 lutego 2024       Energia   

Rekomendacje w sprawie planu odejścia od energetyki węglowej w Polsce Eksperckiej Rady ds. Bezpieczeństwa i Klimatu zostały opublikowane 5 lutego br.(1) Członkowie gremium postawili sobie za cel sformułowanie celu strategicznego, który uwzględni globalne trendy energetyczne oraz regulacje unijne, biorąc także pod uwagę koszty i potencjał technologiczny. Celem tym jest odejście od węgla w 2035 r., za czym - jak przekonują autorzy rekomendacji - stoi wiele tak środowiskowych, jak i ekonomicznych przesłanek. Aspiracyjna data rezygnacji z czarnego surowca ma przyśpieszyć inwestycje w odnawialne źródła energii i zmobilizować regiony węglowe do wypracowania alternatywnych modeli rozwoju – należy przy tym zapisać ją w kluczowych dokumentach takich jak Długookresowa Strategia Niskoemisyjna, Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku, zrewidowany Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu czy Strategia dla Ciepłownictwa.

Czytaj też: Stać nas na 40% OZE w 2030. Rekomendacje Forum Energii w związku z RED III

Opóźnienie tylko nadzwyczajnie

2035 r. jako moment odejścia od węgla to według ekspertów Rady BEiK data ambitna, ale równocześnie realna, jeśli chodzi o zapewnienie czasu na uzupełnienie bilansu mocy wskutek rozwoju nowych źródeł wytwórczych, magazynów energii czy elastyczności po stronie popytowej. Pozostaje przy tym skorelowana z planowanym wygaśnięciem wsparcia z rynku mocy dla jednostek węglowych oraz z kurczącą się podażą uprawnień do emisji CO2. Rekomendacje dopuszczają opóźnienie tylko w przypadku wystąpienia zagrożeń dla bezpieczeństwa dostaw energii, kiedy pozostałe jednostki węglowe powinny pozostać w rezerwie strategicznej. Ewentualne przedłużenie w przypadku stwierdzenia niewystarczalności mocy mogłoby sięgnąć maksymalnie 2040 r. Na drodze do celu należy wyznaczyć wyrażane w gigawatach ilościowe stadia pośrednie – przykładowy czas ich weryfikacji jaki podaje Rada to 2027, 2030 i 2033 rok. Plan zastąpienia wygaszanej energetyki węglowej musi uwzględniać różne perspektywy czasowe, w tym dobową i tygodniową, „spełniając kryterium bezpieczeństwa pracy krajowego systemu elektroenergetycznego”.

Węgiel to wyższe ceny

Uzasadniając swój postulat, eksperci piszą o złej kondycji ekonomicznej polskiego sektora górniczego, w którym wzrost kosztów wynika m.in. z uwarunkowań geologicznych i kończących się zasobów węgla o odpowiednich parametrach. Spółki górnicze trwają dzięki pomocy publicznej, która sięga już miliardów złotych, a średni wiek opartych na węglu elektrowni wynosi ok. 50 lat. Pozostają one trwale nierentowne ze względu na wzrost kosztów operacyjnych i coraz większy systemowy udział źródeł odnawialnych; nowsze bloki będą otrzymywały wsparcie z rynku mocy do 2036, a starsze – zaledwie do 2028 r. Oczywistym, przywołanym w rekomendacjach kontekstem dekarbonizacji jest także polityka klimatyczno-energetyczna UE, która – w dążeniu do wspólnotowej neutralności klimatycznej – będzie podnosić koszty emisji CO2 za pomocą takich instrumentów jak systemy EU ETS i ETS 2. Autorzy przestrzegają przed negatywnymi konsekwencjami przedłużonego trwania przy węglu – wysokimi cenami energii elektrycznej i ciepła (poza kosztami wydobycia i uprawnień, spowodowanych także barierami w integracji OZE z systemem) czy spowolnieniem gospodarczym wskutek utrudnień dla polskich firm na zagranicznych rynkach i braku zewnętrznych inwestycji. Transparentny plan dekarbonizacji wzmocniłby polską pozycję negocjacyjną na forum UE i ułatwiłby pozyskiwanie nowych funduszy na transformację. Na klarownej strategii zyska też konkurencyjność polskiej gospodarki i ograniczone zostanie wydatkowanie środków publicznych na nierentowne sektory.

Czytaj też: Jak nie zmarnować 135 mld euro. FPP postuluje powołanie Pełnomocnika ds. Transformacji Energetycznej

Zadania dla Komisji Węglowej

Szczegółowy plan likwidacji energetyki węglowej i zharmonizowania z nim potencjału wydobywczego kopalń powinna przedstawić Komisja Węglowa. W nowym ciele, którego powstanie postuluje Rada BEiK, muszą znaleźć się przedstawiciele rządu, organizacji branżowych, związków zawodowych, pracodawców, regionów węglowych i środowisk naukowych. Ma ono uwzględniać prognozy kosztów produkcji węgla, możliwości inwestycyjne spółek energetycznych i stan techniczny węglowych elektrowni, a także pracować nad działaniami osłonowymi dla pracowników wygaszanych sektorów – w tym nad nową umową społeczną dostosowaną do wyznaczonej daty. Według autorów konieczne staną się również przekształcenia organizacyjne, czyli wydzielenie aktywów węglowych i wcześniejszy audyt aktualnej koncepcji na ten temat. Jak czytamy, „wycofanie się z energetyki węglowej powiedzie się tylko jeśli zostaną stworzone warunki do inwestowania w elementy systemu, które ten ubytek wypełnią”, co wymaga adekwatnych mechanizmów wyceny rynkowej, ograniczenia subsydiów dla grup odbiorców i takiej reformy rynku mocy, która jeszcze bardziej zaktywizuje magazyny energii, stronę popytową i elastyczne źródła niskoemisyjne. Cele ilościowe dla poszczególnych elementów uzupełniających system powinny zostać zapisane w dokumentach strategicznych. W ramach zachęt finansowych eksperci rekomendują wprowadzenie ewentualnego mechanizmu wsparcia dla tych wytwórców, którzy odejdą wcześniej od mocy węglowych (chodzi tu o tzw. mechanizm wcześniejszego zamykania). „Warunkiem pozyskania wsparcia powinny być jednak wiarygodne prognozy rynkowe i regulacyjne w zakresie utraconych przychodów przez wytwórców z tytułu przedwczesnego zamknięcia bloków” – zastrzegają autorzy, dodając, że mechanizm powinien być rozważany tylko w przypadku nadwyżki mocy w krajowym systemie elektroenergetycznym.

2049 to za późno

W sprawie „godnego pożegnania z węglem” niedawno zabrała głos także Polska Zielona Sieć. Zrzeszenie organizacji pozarządowych zajmujących się m.in. promocją energetyki odnawialnej i rozproszonej oraz zagadnieniami sprawiedliwej transformacji, alarmowało, że w związku z coraz większym „zazielenieniem” miksu energetycznego, rosnącymi cenami uprawnień do emisji oraz wysokimi kosztami eksploatacji węgla, należy zrewidować założenia tzw. umowy społecznej dla górnictwa węgla kamiennego, która wygaszenie sektora zakładała dopiero na rok 2049. Eksperci PZS przypomnieli obliczenia Polskiego Instytutu Ekonomicznego, z których wynika, że intensywny rozwój OZE (wraz z kosztami zmiennymi  wymagający ok. 963 mld zł) będzie znacznie tańszy niż wyniosłyby nakłady na energetykę węglową w wysokości 1357 mld zł(2). Zaznaczają przy tym konieczność dialogu z pracownikami sektora górniczego i wypracowania sprawiedliwych społecznie rozwiązań, które doprowadzą do powstania nowych miejsc pracy.

Specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji Polskiej Zielonej Sieci oraz inżynier górnictwa i geologii, Alina Pogoda, w rozmowie z Teraz Środowisko uznaje rok 2035 za dobrą datę odejścia Polski od energetyki węglowej.  – Wynika to przede wszystkim z ekonomicznej nieopłacalności dalszej eksploatacji węgla. Opłaty za emisje CO2 stają się coraz wyższe, a dynamiczny rozwój źródeł odnawialnych sprawi, że popyt na węgiel znacznie spadnie. Aktualnie w Polsce używa się do produkcji energii elektrycznej i ciepła ok. 40 mln ton węgla. Według modelowania think tanku Fundacja Instrat, w 2030 r. może to już być tylko 15 mln ton węgla do produkcji energii elektrycznej i ciepła w ciepłowniach i polskich domach oraz w rolnictwie. mówi Pogoda. Spytana o społeczne warunki przeprowadzenia zmian, nasza rozmówczyni zaznacza, że w dyskusji na ich temat powinno wziąć udział jak najwięcej interesariuszy. – Potrzebujemy debaty, w której będą uczestniczyć samorządowcy, organizacje pozarządowe, sektor edukacji i wreszcie biznes, który włączy się w proces sprawiedliwej transformacji. Energia jest naszym wspólnym dobrem, musimy więc wspólnie decydować o tym jak będzie wyglądać nasz miks energetyczny; tymczasem na energię z węgla zwyczajnie nas nie stać – stwierdza specjalistka.

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Całość rekomendacji:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/14640-rekomendacje-beik-odejscie-od-wegla.pdf
2/ Więcej:
https://pie.net.pl/wp-content/uploads/2023/11/PP-4-2023.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zdekarbonizowane budownictwo na horyzoncie. Przyjęto dyrektywę EPBD (16 kwietnia 2024)Biometan jako alternatywa dla gazu ziemnego (09 kwietnia 2024)Instalacje uszlachetniania biogazu i zatłaczania biometanu od Pietro Fiorentini (05 kwietnia 2024)Zielińska: transformacja to nie wygaszanie, ale szansa na rozwój (05 kwietnia 2024)Rekordowy spadek emisji dwutlenku węgla w Unii Europejskiej (05 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony