Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.06.2024 25 czerwca 2024

Co sądzimy o polityce klimatycznej? 78% poparcia dla inwestycji w OZE, ale prawie 75% boi się strat

Nasilają się protesty przeciwko Europejskiemu Zielonemu Ładowi. Równocześnie jednak zmiany klimatu obawia się 71% Polek i Polaków. Badacze mówią o paradoksie, którego rozwiązaniem może być „polityka klimatyczna z ludzką twarzą”.

   Powrót       10 maja 2024       Zrównoważony rozwój   

Przytoczone powyżej dane pochodzą z raportu opublikowanego niedawno przez Fundację More In Common Polska(1), która wzięła na warsztat społeczne opinie na temat zmiany klimatu oraz nastawionych na przeciwdziałanie jej polityk, w tym Europejskiego Zielonego Ładu. Jak stwierdzają autorzy publikacji opracowanej na podstawie wyników badań pracowni Opinia24 oraz Ipsos przeprowadzonych w lutym i kwietniu br., „lęk przed kryzysem klimatycznym staje się zbiorowym doświadczeniem”, a zmianie klimatu zaprzecza zaledwie 4% respondentów. Obawy przed nią wyraża 78% kobiet i 64% mężczyzn. 57% badanych opowiada się za podjęciem natychmiastowych działań, które pomogą zapobiec najgorszym konsekwencjom. Jeszcze większy odsetek, bo wynoszący 62%, twierdzi, że przeciwdziałanie zmianie klimatu należy do zadań publicznych i wspieranych z państwowych środków; dla 45% Polek i Polaków powinno ono stać się priorytetem Unii Europejskiej. – Co więcej, większość badanych deklaruje, że odczuwałoby dumę, gdyby Unia Europejska pełniła rolę lidera w zakresie walki ze zmianami klimatu (51%) – piszą autorzy.

Czytaj też: 15 na 28 celów środowiskowych na 2030 r. poza zasięgiem? EEA o programie środowiskowym UE

Sceptycyzm ws. EZŁ, ale nie polityki klimatycznej samej w sobie

Tu jednak zaczynają się schody. Polityka klimatyczna UE, której najpełniejszym wyrazem jest Europejski Zielony Ład (EZŁ), jest przez Polki i Polaków oceniana krytycznie. 51% respondentów ocenia negatywnie wpływ UE na ceny energii; odsetek ten od kwietnia 2023 r. do lutego 2024 r. zwiększył się o 10 punktów procentowych. – Niemal trzy czwarte Polek i Polaków uważa, że przyniesie on (tj. EZŁ – przyp. red.) naszemu państwu więcej strat niż korzyści – czytamy. Obawy te, choć najsilniejsze u wyborców partii opozycyjnych (PiS i Konfederacji) występują w elektoratach wszystkich ugrupowań. 63% społeczeństwa twierdzi, że ochrona środowiska w ramach EZŁ odbędzie się kosztem rolników, a tylko 36% odnotowuje korzyści dla rodzimej przyrody.

Równocześnie jednak polska opinia publiczna nie odrzuca poszczególnych działań związanych z polityką klimatyczną. 78% ankietowanych popiera przyspieszenie inwestycji w odnawialne źródła energii (68% uważa, że długofalowo doprowadzi to do spadku cen energii), a 76% opowiada się za zwiększeniem dopłat do pomp ciepła, paneli fotowoltaicznych i docieplania budynków. Większościowym poparciem cieszą się też inwestycje w energetykę jądrową, za którymi optuje 67% badanych. Proporcje wyglądają nieco inaczej jeśli chodzi o stosunek do odejścia od węgla – przewaga liczbowa zwolenników zarysowała się przy postulacie zakazu wykorzystania tego surowca do ogrzewania domów (48% respondentów za przy 42% przeciw), z kolei w przypadku zamykania elektrowni węglowych przeciwnicy nieznacznie wyprzedzili popierających (43% przeciw i 42% za). Mimo przytoczonego powyżej przekonania o negatywnych skutkach EZŁ dla rolnictwa, 66% respondentów wskazało na wpływ zmiany klimatu na wzrost cen żywności, a 75% wymieniło susze. 57% badanych zgodziło się ze stwierdzeniem o konieczności modyfikacji sposobu gospodarowania przez rolników, opowiadając się jednak raczej za zachętami (nie tylko w rolnictwie, ale w gospodarce w ogóle) do właściwych działań niż za zakazami praktyk szkodliwych dla klimatu (48% przy 38% dla drugiej opcji). – Wyjątek od niechęci do zakazów stanowią do pewnego stopnia kwestie dotyczące hodowli zwierząt – piszą autorzy, podając dalej, że aż 69% badanych popiera obowiązek poprawy warunków życia zwierząt hodowlanych dla przemysłu mięsnego i mleczarskiego, a 75% jest gotowa więcej płacić za produkty powstałe z większym poszanowaniem dobrostanu zwierząt.

Czytaj też: W Polsce jest 2184 wielkotowarowych ferm drobiu. Co na to środowisko i społeczeństwo?

„Precz z Zielonym Ładem”?

Wyraźne głosy sprzeciwu wobec Europejskiego Zielonego Ładu wybrzmiały w przestrzeni publicznej wraz z protestami rolników, których ostrze było w znacznym stopniu wymierzone w wchodzące w zakres Wspólnej Polityki Rolnej normy dobrej kultury rolnej zgodnej z ochroną środowiska (tzw. normy GAEC, w tym głośna norma GAEC-8 mówiąca o wymogu przeznaczenia 4% gruntów na ugorowanie). Protestujący domagali się odejścia od zasad warunkowości przy dopłatach z unijnego budżetu, a Unia Europejska przychyliła się do tych postulatów. Mimo krytyki organizacji pozarządowych, które opowiadały się za dalszymi wymogami ochrony różnorodności biologicznej i klimatu, Komisja Europejska przyjęła kurs w kierunku dobrowolności przyjaznych dla środowiska praktyk. Protesty jednak nie ustały; jak w przeddzień współorganizowanej 10 maja br. przez NSZZ „Solidarność” w Warszawie demonstracji powiedziała Polskiej Agencji Prasowej Barbara Michałowska z Biura Komunikacji związku, ich celem jest rezygnacja z całości aktualnej polityki klimatycznej UE, w tym dotyczącej sektora budynków czy motoryzacji. Główne hasło manifestacji, która przemaszerowała ulicami stolicy, brzmiało „Precz z Zielonym Ładem”.

Czytaj też: Na czym będzie polegał ETS2? Czym jest Społeczny Fundusz Klimatyczny?

Normy już poluzowano

W ocenie Instytutu Spraw Publicznych (ISP), który przygotował podsumowanie zmian „otwierających furtkę do obniżenia standardów dobrej kultury rolnej”, obecny protest nie odnosi się bezpośrednio do rolnictwa, za rozpowszechnienie narracji mówiących o potrzebie odejścia od polityki klimatycznej odpowiada jednak m.in. brak właściwej komunikacji na temat Europejskiego Zielonego Ładu. Dyrektorka Programu Zrównoważonego Rozwoju i Polityki Klimatycznej ISP oraz ekspertka Koalicji Klimatycznej dr Paulina Sobiesiak-Penszko w rozmowie z Teraz Środowisko mówi o obawach, na które UE powinna rzetelnie odpowiedzieć. - Mamy zachwiane poczucie bezpieczeństwa i stabilności, nie wiemy co przyniesie przyszłość. Twarzą protestów są rolnicy, ale to nie tylko oni protestują, ale różne grupy, które poczuły, że to dobry moment na wyrażenie swojego strachu i obaw. Jeśli te emocje nie zostaną odpowiednio zagospodarowane, stworzy się przestrzeń dla dezinformacji, a ruchy populistyczne będą rosły w siłę – wskazuje ekspertka.

ISP przypomina kolejność ostatnich wydarzeń – w lutym br. Komisja europejska wycofała się z projektu rozporządzenia zakładającego ograniczenie stosowania pestycydów, w kwietniu natomiast wprowadzono poluzowanie stosowania większości norm GAEC. Dotyczy to m.in. normy GAEC 1 mówiącej o utrzymywaniu trwałych użytków zielonych (obecnie państwa członkowskie mogą przyznawać zwolnienia w tym zakresie), normy GAEC 5 odnoszącej się do erozji gleb (również tu państwa członkowskie mogą wprowadzić odstępstwa), normy GAEC 7 mówiącej o płodozmianie, które można zastąpić dywersyfikacją upraw czy wspomnianej już normy GAEC 8. - Poluzowanie i wycofanie się z części reform polityki rolnej nie kończy dyskusji na temat jej kształtu ani działań pożądanych zarówno z perspektywy ochrony interesów rolników (którzy powinni otrzymywać za swoją pracę godziwe wynagrodzenie), konsumentów (którzy powinni mieć zapewniony dostęp do żywności wysokiej jakości), jak i ochrony przyrody (bez której produkcja żywności w ogóle nie jest możliwa) – pisze Instytut.

„Nie możemy się straszyć”

- Nie boję się samej elastyczności, którą zyskały państwa członkowskie, ale tego jak będzie ona wykorzystywana w praktyce – mówi dr Sobiesiak-Penszko. Specjalistka ponownie podkreśla, że korzyści, które mogą odnieść rolnicy wprowadzając bardziej zrównoważoną produkcję, nie zostały dostatecznie opowiedziane. – Większość dziś protestujących prawdopodobnie nie wie o wprowadzonych przez UE modyfikacjach. Jeśli jednak będziemy wycofywać się z całej prośrodowiskowej i proklimatycznej polityki, wrócimy do punktu wyjścia i polscy rolnicy na pewno na tym nie skorzystają – dodaje. Przedstawicielka ISP przypomina o wadze nadchodzących wyborów do Parlamentu Europejskiego, które uznaje za „trudny i niebezpieczny moment”. – Nie możemy straszyć się wzajemnie. Oczekuję od polityków bardzo rzetelnego przekazu na temat transformacji i polityk klimatycznych. Zmiany nie dotyczą przecież tylko rolnictwa, ale wielu sfer życia i gospodarki - podsumowuje Sobiesiak-Penszko.

Pokazać korzyści

Podsumowując sprzeczność między dostrzeganiem problemu zmiany klimatu oraz poparciem dla polityki klimatycznej jako takiej a negatywnym stosunkiem do Europejskiego Zielonego Ładu, More In Common Polska stwierdza występowanie paradoksu, za który – podobnie jak w ocenie dr Pauliny Sobiesiak-Penszko – odpowiada brak odpowiedniej strategii komunikacyjnej ze strony tak krajowych, jak i europejskich polityków. - Zabrakło jasnego pokazania wynikających z niego korzyści, odwołania się do najbardziej palących wyzwań, ale i wykorzystania pozytywnego stosunku obywatelek i obywateli do zielonych polityk, a także uczciwego i klarownego przedstawienia kosztów inwestycji, co mogłoby rozwiać społeczne obawy – czytamy. Negatywny przekaz wypełnił „pustkę w dyskursie”, a Europejski Zielony Ład stał się „chłopcem do bicia”, co dodatkowo grozi wzrostem społecznej polaryzacji wokół spraw dotyczących klimatu. Debata publiczna na temat musi więc, jak zalecają badacze, używać „włączającego języka” i akcentowania środowiskowych, zdrowotnych czy gospodarczych benefitów. Za kluczową kwestię uznano także zapewnienie poczucia sprawiedliwości prowadzonych przemian. Polityka klimatyczna, stwierdza organizacja, powinna szybko zyskać „ludzką twarz”. Okazja może pojawić się wraz z eurowyborami - podsumowując obecną kadencję Parlamentu, organizacje takie jak Climate Action Network Europe oraz Europejskie Biuro Środowiska (ang. European Environmental Bureau) przygotowały tabelę wyników głosowań w kwestiach klimatycznych i środowiskowych(2).

Szymon Majewski: Dziennikarz

Przypisy

1/ Całość:
https://www.moreincommon.pl/media/pvrlsnj4/polityka-klimatyczna-z-ludzk%C4%85-twarz%C4%85_raport_more-in-common.pdf
2/ Dostępna tutaj:
https://otop.org.pl/wlacz-sie/wybory-europejskie/

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

40% zużycia energii w miastach UE to budynki. O komunikacji i sprawnej transformacji sektora (18 czerwca 2024)Z 400 km3 ścieków rocznie oczyszczane jest niecałe 20%. Co mogłoby zyskać rolnictwo i nie tylko (17 czerwca 2024)Agrowoltaika i farmy pływające – przyszłość dla rolnictwa? (13 czerwca 2024)300 firm podpisało Kartę dla wiatru. Współpraca w branży offshore wind ponad granicami (12 czerwca 2024)Bezpieczeństwo, niezależność i przemysł na pierwszy plan? Polityka klimatyczna UE po wyborach do PE (10 czerwca 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony